Książki       Film        Jakie piwo?        O Guinnessie        Picie piwa        Piwo wśród młodzieży        Typ piwa       

Kultura Hiphopu

hiphopW odpowiedzi na ciekawą propozycję alternatywnego spojrzenia na kwestie polskiego hiphopu pragnę przede wszystkim podziękować za zainteresowanie i nieco dojrzalszy styl wypowiedzi Pana lub Pani Niebos w porównaniu z wcześniejszymi wypocinami bejbe. W dalszym jednak ciągu podtrzymuję swoje zdanie co do jakości polskiego wydania tego rodzaju muzyki.
Tak wiec, o ile niektóre pozycje w ramach tego ubogiego muzycznie stylu maja swój niepowtarzalny charakter, o tyle nie tworzy się ich w Polsce (nie mam dostępu do underground'owych produkcji, które z tej przyczyny nie są tematem niniejszej wypowiedzi). Polskie produkcje niewiele różnią się od ich amerykańskich odpowiedników, które zresztą z powodzeniem zostały zaadoptowane w naszym kraju z domieszka trapiących intelektualnie otępiałych młodzieńców w szerokich spodniach problemów, które przekazać chcą oni szerszej publiczności w fatalnych tekstach. Tak wiec jak w przypadku kontynentu amerykańskiego na ekranach TV pojawiają się skaczące okazy gatunku czarnego homo sapiens (?) wykrzykujące niezrozumiale nawet dla przeciętnego Amerykanina słowa przy akompaniamencie bezwartościowego podkładu muzycznego akcentującego mocne części taktu, tak na ekranach polskich TV możemy "podziwiać" nieudaczników z blokowisk lub za wszelka cenę chcących odciąć się od tych środowisk pseudo-artystow hiphopowych, którzy pretendując do miana "prawdziwego artysty" zapełniają niszę marketingową w zakresie tego rodzaju muzyki powstałą w latach 90-tych. Powyższe stwierdzenie nie ogranicza się wg mnie tylko do konfrontacji hiphop polski - hiphop amerykański, choć z pewnością europejskie (nie polskie) jego wydanie ma więcej zalet.
Reasumując, hiphop jako gatunek muzyczny w ogóle jest swoistym znakiem czasów i zapewniam, iż go szanuje, jednak pozostaje nieugięty w kwestii wartości polskiego wydania tego gatunku, która jest bliska zeru. Należy mieć tylko nadzieje, iż umrze on śmiercią naturalna tak jak stało się to z nasiąkniętymi politycznie protest-songami i bezczelnym punk-rockiem. Raz jeszcze chce zaznaczyć, iż powyższe sugestie dotyczą jedynie wartości artystycznej polskiego hiphopu, które dla mnie, człowieka wrażliwego na wartości muzyczne, pozostawiają wiele do życzenia. Warstwa ideologiczna jest tematem na inna rozmowę.